Większość zawodników szuka sobie nowych pracodawców, nie zważając na to, że zarząd na niektórych z nich nałożył kary zawieszenia. Najbardziej rozchwytywanym na tranferowym rynku jest Robert Miśkowiak. Były mistrz świata juniorów wymieniany jest w gronie kandydatów do startów w ekstraligowych zespołach z Bydgoszczy, Częstochowy i Wrocławia.
Miśkowiak ma również propozycje z pierwszej ligi.W przypadku Adriana Gomólskiego nie wykluczony jest powrót do rodzinnego Gniezna. Z kolei Chris Harris, który nadal będzie jeździł w Grand Prix wysłał ofertę do Zielonej Góry. Czy jednak Drużynowy Mistrz Polski będzie zainteresowany przeciętnym Brytyjczykiem, który nie sprawdził się w Ostrowie?
Na brak ofert nie narzeka także jeden z liderów Klubu Motorowego Daniel Nermark. Szweda w swoim składzie z chęcią widziałby m.in. RKM Rybnik.