10-osobowa załoga sfilmowała wrak pancernika Szlezwik-Holsztain z II wojny światowej.
"Nurkowanie było bardzo trudne, są wysokie fale, wieje silny wiatr, ale udało się" mówi Dawid Jóźwiak, z kalisko-ostrowskiej grupy płetwonurków. "Mamy nagrane 40 minut materiałów filmowych, są w bardzo dobrej jakości. Wrak jest zniszczony, wiele części porozrzucanych jest na dnie morza"- dodaje Jóźwiak.
To właśnie z pancernika Szlezwik-Holstein padły pierwsze strzały w II Wojnie Światowej. Dokładnie 1 września 1939 roku o godzinie 4.40 pancernik otworzył ogień na koszary kompani wartowniczej na przyczółku Westerplatte.
Jego wrak leży na dnie morza bałtyckiego niedaleko Wysp Estońskich.